Czołem! Chciałbym zaprezentować nową (starą) wersję homesite mojej domeny i nie miał bym tutaj o czym pisać, gdyby nie to, że napisałem ją zupełnie od nowa. Mimo, że nie jest ona z pozoru jakoś wybitnie zaawansowana, a sam "projekt" ma mocne ponad 5 lat stażu to tym razem zawiera kilka smaczków o których myślę, że warto wspomnieć bo założenia są szczytne, a rezultat zadowalający i subtelny.
Nigdy nie byłem zwolennikem jednej, bądź drugiej rodziny systemów. Zawsze traktowałem je jako narzędzie które, jak każde narzędzie, ma swoje wady, zalety oraz przede wszystkim zastosowanie. Pamiętam czasy, kiedy nie wszystko było możliwe z poziomu Windows, obchodziłem to instalując równolegle Windowsa i jakiegoś Linuxa, później wspomagałem się maszynami wirtualnymi odkąd została wspierana wirtualizacja, ale pierwszy jak i drugi sposób był kłopotliwy. W pierwszym przypadku koniecznością było zamykanie jednego systemu by skorzystać z drugiego, w drugim zaś problemem bywało przenoszenie plików, dalszy brak dostępności usług między poszczególnymi systemami. Wpis przeznaczny jest raczej dla początkujących "komputerowców" którym narzędzie gorąco polecam.
Bredzę. Oczywistym jest, że clickbaitowe tytuły są najlepsze, a przysłowie które celowo przekręciłem brzmi dokładnie inaczej. W wielu branżach profesjonalista, prócz bagażu doświadczenia i wiedzy, nie może obyć się bez odpowiedniej "skrzynki z narzędziami". Programista zaopatrzy się zatem w odpowiedni sprzęt oaz przygotuje sobie odpowiednie środowisko pracy. Ja natomiast bawiąc się w bloggera próbuję sam zrobić sobie narzędzie do blogowania w celu nabycia doświadczenia, stawiając przed sobą wyzwania, realizując cele i pokonując trudności programistyczne. W związku z tym, miałem pisać o czymś innym czyli o postępach w tworzeniu swojego CMSa w ramach NodeJs lecz plany lubią się krzyżować i tak oto biorę dzisiaj na pulpit edytory WYSIWYG. Od tego, jak przebiegnie analiza porównawcza poszczególnych narzędzi wybiorę najlepszy edytor pod względem warunków jakie postawię.